AngloPolonia
Tłumaczenie i korekta tekstów pol-ang/ang-pol
ENGLISH VERSION

info@anglopolonia.com

Ale... czy korekta jest naprawdę niezbędna?

Jesteśmy przyzwyczajeni do czytania opublikowanych tekstów z małą ilością błędów, więc skłaniamy się do zapominania, że te teksty zanim trafiły do druku były wielokrotnie sprawdzane przez kilka różnych osób (autora, edytora i dwóch bądź trzech różnych korektorów) - i wciąż trafiają się sporadyczne błędy. Gdy zmniejsza się poziom dostępnych środków finansowych, wówczas wzrasta wskaźnik błędów. Więc odpowiedź brzmi zdecydowanie tak - różnego rodzaju teksty muszą być korygowane, a im ważniejszy tekst, tym bardziej niezbędna staje się dalsza korekta.

Powyższy problem jest poważniejszy w przypadku tłumaczeń, gdyż podczas tłumaczenia natrafia się na szereg potencjalnych pułapek językowych. Tłumaczenia wymagają specjalistycznej korekty, najlepiej przez osobę znającą obydwa języki, dobrze orientującą się w danej tematyce oraz potrafiącą sprawnie posługiwać się zasobami zgromadzonymi w Internecie, aby szybko nadrobić jakiekolwiek braki w wiedzy.

Często się mówi, że tłumacz powinien być native speakerem języka docelowego. W rzeczywistości oznacza to, że tekst końcowy brzmi bardziej naturalnie, ale jeżeli tłumacz nie jest native speakerem języka źródłowego, istnieje większa szansa złego tłumaczenia. W moim doświadczeniu z tłumaczami przekładającymi z języka polskiego na angielski, najlepsze tłumaczenia są wynikiem wspópracy polskiego tłumacza (na szczęście Polska ma wielu znakomitych tłumaczy) i korektora, który jest native speakerem języka angielskiego. Czasami tłumacz jest dwujęzyczny - jest native speakerem zarówno języka polskiego jak i angielskiego - ale doświadczenie pokazuje, że korekta „świeżej pary oczu”  jest wciąż zdecydowanie potrzebna.



© Richard Ashcroft, AngloPolonia, 2007 top